17 maja wylecieliśmy z Katowic przez Frankfurt do Lyonu we Francji. Stamtąd już blisko było do Ars, przepięknej wioski, w której słynny proboszcz zasłużył swoim życiem na świętość. Już w pierwszym dniu pielgrzymki przywitaliśmy się ze św. Janem Marią Vianeyem, przyciągającym, jak się okazało, wielu kapłanów z całego świata. Trzeba przypomnieć, że trwa rok kapłański, ogłoszony przez ojca świętego Benedykta XVI, mający zwrócić uwagę na konieczność uświęcania się kapłanów i głębokiej modlitwy za kapłanów i o nowe powołania kapłańskie. Patronem tego roku jest właśnie św. proboszcz z Ars. Udaliśmy się tam aby poznać głębiej życie świętego od urodzenia i dzieciństwa, poprzez okres nauki, wikariatu, aż do proboszczowania. Dardilly koło Lyonu ukazało nam ubogie zabudowania, gdzie Jan Maria spędzał swoje dzieciństwo, pracując w gospodarstwie. Następnym miejscem było Ecully. Tam ukończył szkołę średnią. Tam też po przyjęciu święceń kapłańskich biskup ustanowił Go wikariuszem. Z powodu braku księży spowodowanego rewolucją francuską, szybko został proboszczem w Ars, do którego wracaliśmy codziennie. Były to dla nas swoiste rekolekcje. Staraliśmy się, odwiedzając miejsca związane ze św. Janem Marią Vianeyem, odczuć ducha tej świętości, uczyć się pokornej posługi kapłańskiej i nabierać sił do naszej pracy duszpasterskiej. Podczas tej podróży towarzyszyła nam wspólna modlitwa brewiarzowa i nieustanne nabożeństwo majowe. Pielgrzymowanie zakończyliśmy w Taize. Tam sprawowaliśmy Mszę świętą i uczestniczyliśmy w wieczornej modlitwie z braćmi i młodzieżą.
Już w drodze do Ars otrzymaliśmy wiadomość o powodzi nawiedzającej tereny naszej diecezji. Dlatego też naszej wspólnocie towarzyszyła nieustanna modlitwa za wszystkich, którzy cierpią z tego powodu, oraz o pogodę i opiekę Matki Bożej, aby uchroniła nas wszystkich od tej wielkiej tragedii.
Serdecznie dziękujemy za stworzenie pięknej wspólnoty wszystkim obecnym tam kapłanom, ks Krzysztofowi – dyrektorowi radia PLUS w szczególności, za zorganizowanie i prowadzenie całej pielgrzymki i wszystkim kapłanom, którzy wspierali nas swoimi modlitwami.
Ks. Andrzej i ks. Wojtek



