|
lut 18
2012
|
To nazwa tegorocznych rekolekcji. Już za kilkadziesiąt godzin będę w klasztorze Benedyktynów. I bynajmniej nie po to, by cieszyć się ostatnimi dniami karnawału, lecz po to, by przygotować się do Wielkiego Postu. Medytacja, modlitwa, skupienie, wyciszenie, bez rodziny, obowiązków, bez komputera, telefonu, klientów. Tylko ON i ja. Jakże kocham ten niesamowity kościół, zawsze gdy wchodzę widzę posadzkę, wyżłobioną, wręcz wklęsłą od ilości stóp jakie przyszły do niego na przestrzeni wielu lat, myślę sobie jak niezliczona ilość ludzi przyszła tu po modlitwę, po wyciszenie, po pomoc i wsparcie.To moje miejsce na ziemi, tam prawie dotykam nieba. Wtedy nie jest nic ważne tylko modlitwa i poświęcenie całego swojego czasu Bogu.. Prawdę mówiąc - nie mogę się już doczekać ! :)


