Home Blog Gdzie jest Maryja?

Blogi na Nasza-Wiara

Użytkowników naszych Blogi .

sie 20
2017

Gdzie jest Maryja?

Dodany przez Magdalena Tarasiewicz   -   [Cały blog]

Magdalena Tarasiewicz

 

Gdzie jest Maryja?

     Dochodziło południe w piękny  sierpniowy dzień. Do powrotu z pracy kuzyna Albina i jego żony Jasi trzeba było poczekać dwie godziny, więc Zofia postanowiła zwiedzić miasto, w którym mieszkali. Do Żar przyjechała poprzedniego dnia. Cały wieczór przegadali, bo dawno się nie widzieli i choć między nimi była duża różnica wieku, bardzo się lubili.  Nie chciała bezczynnie siedzieć w czterech ścianach, a teściowa kuzyna nie potrzebowała jej pomocy  przy gotowaniu obiadu.

To wykluczone, żeby w moim domu gość cokolwiek robił. Nie wypada!  Może pani zwiedzi miasto?

Szkoda, że nie mogę pani pomóc, ale nie chcę się narzucać, ani przeszkadzać. W takim razie przejdę się po mieście i wyjdę naprzeciw Jasi i Albina wyjaśniła Zofia.

Miasto jak każde inne, nie będę chodzić po ulicach i oglądać podobne do wszystkich wystawy. Może znajdę coś ciekawszego od tej tandetnej współczesności? pomyślała miłośniczka historii i wybrała ulicę, która nie prowadziła do centrum.  I tym razem nie zawiodła ją  intuicja, bo wkrótce zauważyła ruiny jakiejś rodowej posiadłości. Pozostałości po  zamku z przełomu XIV i XV wyglądały imponująco, więc postanowiła wejść na ich teren,  zachęcona wydeptaną wąską dróżką. Spostrzegła, że na dziedzińcu znajdują się  nie przykryte dachem  mury okazałej, widocznie spalonej w czasie którejś z wojen  gotyckiej świątyni. Wydało jej się dziwne, że ktoś wstawił w ruinę nowe drzwi w miejsce dawnych, pewnie spalonych. W jakim celu? Postanowiła sprawdzić. Nie były zamknięte. Gdy je uchyliła, spostrzegła, że prowadzą do małej świątyni, w której z pewnością odbywały się nabożeństwa,  wybudowanej we wnętrzu ruin dawnej, gotyckiej.

Mały kościółek w ruinach dawnego? Pomysłowo! Pewnie konserwator zabytków robił problemy, a wierni chcieli mieć kościół pomyślała wchodząc na chwilę modlitwy.

 Ołtarz w starym stylu, rzędy ławek, ogromna figura Jezusa i te balaski przykryte białym obrusem. Dawno nie widziała podobnego widoku, może kiedyś we wczesnym dzieciństwie? Przyzwyczaiła się do różnych wnętrz kościołów katolickich bardzo nowoczesnych i zabytkowych, ascetycznych i urządzonych z przepychem, zabytkowych.  To jednak  miało w sobie coś odmiennego. Ale co? Odczuła nienaturalny chłód, ale pomyślała, że może to efekt braku nagrzania ścian, będących w cieniu wysokich ruin lub wstrząsu termicznego po wejściu z ulicy  rozgrzanej przez upał. Jakiś niepokój zagościł w jej sercu, więc zaczęła się modlić.

Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje .....

Panująca cisza  ułatwiała skupienie. Odmówiła Modlitwę Pańską i zaczęła odmawiać Pozdrowienie anielskie.

Zdrowaś Maryjo ... Zdrowaś ...Zdrowaś ...

Modlitwa urywała się już na wstępie,  jakby coś przeszkadzało jej wymówić imię Maryi. Po kilku próbach zrezygnowała  z modlitwy i zaczęła rozglądać się wokół. Zauważyła  brak wiecznej lampki.

Więc tu nie ma Najświętszego Sakramentu? Dlaczego?  Nie ma też ani jednego wizerunku Matki Bożej! Dlaczego? Gdzie jest Maryja? Gdzie jest Maryja? zaniepokoiła się.

Nagle odczuła dziwny chłód i  narastający strach, który po prostu zmuszał ją do wyjścia.

Jak można tak przerazić się w kościele? Zawsze było odwrotnie miałam poczucie bezpieczeństwa i osiągałam spokój wewnętrzny. Nigdy nie było tak, bym nie mogła zmówić  w kościele modlitwy! pomyślała, jeszcze raz próbując  znaleźć gdzieś na ścianie wizerunek Bogurodzicy   i odmówić  modlitwę Zdrowaś Maryjo. Na próżno!

Gdzie jesteś, Maryjo?

 Poczuła, że jakaś siła chce ją wypchnąć na zewnątrz. Wybiegła i zamknęła za sobą drzwi. Przy nich  na ścianie dopiero teraz zauważyła małą tabliczkę informującą, że świątynia należała do jednego z odłamów protestanckich.

Więc to dlatego nie było Cię, Maryjo i nie było Twojego Syna! Jak wiele tracą! Nawet nie wiedzą, jak wiele! pomyślała, ściskając w dłoni medalik z Jej wizerunkiem.